Twój koszyk

  • Suma: 0,00 zł
  • Produktów: 0
Koszyk jest pusty

04.11.2009 Dodany artykuł „Koloidalna natura raka”.
                     „Poznanie natury raka przyjdzie z elektrochemii”
                       pisał w latach 30-tych A. L. Czyżewski, 1934 r. [I].
                       Prognoza genialnego naukowca rosyjskiego
                       długo nie znajdowała potwierdzenia…

Koloidalna natura raka,

„…Dotychczas nie było hipotez, mówiących o tym, że u podstawy genezy onkologicznej leży zwyczajne zaburzenie elektrolitowego składu komórki. Jego skutkiem jest uszkodzenie systemu odpornościowego i zaprzestanie utylizacji komórek, który odsłużyły już swój czas oraz komórek umarłych i ich transformacji, czyli powstania możliwości do ponownego podziału, co jest, naszym zdaniem, podstawowym sensem onkologii.”

Dawid Bagratowicz Dawidian
Członek Ormiańskiej Akademii Nauk
Instytut Fizjologii Narodowej Akademii Nauk Republiki Armenii im. L. A. Orbeli
e-mail: serg97@hotmail.com
 
John Sarkisowicz Sarkisian
Kierownik Laboratorium Instytutu Fizjologii Narodowej Akademii Nauk Republiki Armenii im. L. A. Orbeli
Dr Nauk Biologicznych, członek Międzynarodowej Akademii Nauk Ekologii, Bezpieczeństwa Człowieka i Przyrody
e-mail: serg97@hotmail.com

"U podstawy stanu żywego leży membranowy element galwaniczny z podzielnie sterowalnymi elektrodami”  - D. B. Dawidian, 1995 r.

Pomimo zaawansowanej nauce BIOLOGII w obecnych czasach, rak nadal pozostaje teoretycznie nierozwiązywalnym problemem.

Prognoza genialnego naukowca rosyjskiego długo nie znajdowała potwierdzenia
. Można to wytłumaczyć tym, że najbardziej popularne teorie genetyczne w onkologii wykluczają hipotezy elektrochemiczne i inne, jako nieistotne i nie potwierdzone empirycznie. Odkrycie genów odpowiedzialnych za powstanie raka nie rzuciło więcej światła na przyczyny nowotworów, stwierdzając jedynie fakt genetycznego urzeczywistnienia transformacji komórki bez badania jej przyczyn.

Niektóre uogólnienia chemii koloidowej, dokonane przez jednego z autorów [3-7], wykazały, że naturę raka i wielu innych patologii można rozszyfrować przy pomocy chemii koloidalnej. Jak się okazało, nauka już w latach trzydziestych dysponowała wystarczającym materiałem do rozwiązania zagadki nowotworów. Główną wiadomością był model membrany biologicznej Daniela i Dawsona (1934), wyjaśniający prawidłową strukturę, ładunki i ich oznaczenia na membranie.
Jednak zarówno wtedy jak i później, nie było postawione pytanie, co się stanie z membraną oraz komórką, jeżeli nastąpi przeładowanie membrany ze stanu ujemnego w dodatni?

Objawy, towarzyszące przeładowaniu, były już wtedy znane w koloidowej chemii i biologii. Uważano, że komórka powstała z koloidów, lecz nie stwierdzono, w jakiej części. I chociaż stan naładowany był bardziej skomplikowany, jeżeli chodzi o jego strukturę i istotę, niż  uważa się obecnie [2], nie zmienia to ogólnego obrazu rozładowania. Są one oznaczone na rys. 1 jako + i -.
Warstwy lipid-proteinowe membrany biologicznej są molekularnymi kompozycjami (MK) – podstawy podwójnych warstw elektrycznych. (PW). Razem z elektrolitami tworzy się zestaw MK-PW, który właśnie jest główną warstwą elektryczną. W sumie dwa MK-PW tworzą element galwaniczny. Ze względu na to, że każda warstwa pojedyncza może znajdować się w dwóch naładowanych stanach, w membranie powstają 4 typy elementów galwanicznych, funkcjonowanie których, właśnie jest podstawą metabolizmu komórkowego. Każdemu stanu naładowania odpowiada ponad 10 oznak eksperymentalnych, według których można określić typ stanu naładowanego. Analiza oznak wykazała, że każdemu stanowi naładowanemu odpowiada określony typ komórek nowotworowych, innymi słowami mówiąc – mogą istnieć 4 typy nowotworów. Ta różnorodność jest spowodowana różnymi fenotypami komórek, transformujących się w komórki nowotworowe.

Nieoczekiwaną właściwością stanów naładowanych okazało się to, że struktura każdego stanu jest przeszczepiana i wyposażana w aparat genetyczny za pomocą odpowiednich aminokwasów. Na ten temat został już zgromadzony wystarczający materiał teoretyczny i eksperymentalny. Wynaleziona została periodyczna reguła cząsteczek biologicznych [4]. Wszystkie 21 genetycznie kodowane aminokwasy dzielą się na 4 grupy. Może to odpowiadać 4 typom stanów naładowanych, tym bardziej, że zwykle w celu zmierzenia stanu naładowanego w chemii koloidowej dla cząsteczki ze stale określonym potencjałem możliwe jest dobranie wielu przeciw-cząsteczek, tworzących wspólnie podstawy podwójnych warstw elektrycznych o obydwóch ładunkach [10], na przykład: [nFе(ОН)3, mFeOCI, FеО+]+Сl-, [nFe(OH)3,mNaOH, OH-]-Na+.

Rys. 1. Struktura i zarządzania membraną komórkową w organizmie ludzkim.


 
Wiedza o przeładowaniu membran biologicznych istniała już dawno [3]. Z przeładowaniem były związane wszelakie funkcje biologiczne membran, takie jak aktywność fermentacyjna, wchłanianie, impuls nerwowy, skurcze mięśni, aktywacja przy zapłodnieniu, recepcja i inne.
Należy zaznaczyć brak opracowania postaw teoretycznych chemii koloidowej. Dotychczas brakuje odpowiedzi na podstawowe pytanie o istotę stanu koloidowego. Idea podwójnych warstw przedstawiona w 1853 roku przez Helmholtza, a następnie koncepcja podwójnych warstw była użyta w celu objaśnienia struktury micel. Dziś znane są dziesiątki różnych modeli warstw podwójnych. Ich podstawową właściwością jest przeciwstawne strojenie jednakowych ładunków w niektórych blisko położonych płaszczyznach. Ładunkami mogą być wolne elektrony, jakieś dodatnio naładowane cząsteczki,  możliwe, że również protony oraz spolaryzowane molekuły, w których, jak przypuszcza się, ładunki, chociaż są związane chemicznie, pozostają pseudo-wolnymi. Na rys. 2 przedstawiona została istniejąca wiedza  o strukturze warstw podwójnych w uproszczonej postaci.  
Podstawową wadą wszystkich istniejących modeli warstw podwójnych jest brak wiedzy na temat bazy cząsteczkowej, będącej podstawą warstw podwójnych. Długotrwała analiza chemii koloidowej, adsorpcji, adhezji, elektrochemii i innych rozdziałów nauki nie wykryła bazy cząsteczkowej warstw podwójnych. Tę bazę odkryliśmy w membranach biologicznych w postaci lipid-proteinowej warstwy pojedynczej. Dzięki membranologii – nauce, bardziej bogatej w fakty eksperymentalne, niż koloidowa chemia, wykryliśmy wielorakie właściwości warstw podwójnych, które pozwoliły odpowiedzieć na liczne pytania dotyczące struktury membran biologicznych.
W 1911 roku Freund i Kaminer odkryli, że surowica krwi i tkanki zdrowego organizmu lizują komórki nowotworowe. Ta właściwość została nazwana kancero-litycznością. U osoby chorej na nowotwór te właściwości obniżają się. Obniżenie kancero-lityczności jest obserwowane również przy innych chorobach. Biologia i biochemia chorób nowotworowych dotychczas nie zostały odkryte. Dziś można tylko dziwić się, dlaczego badacze nie zajęli się rozwiązywaniem tego zagadnienia.
Różni naukowcy opracowywali metody diagnostyczne na podstawie właściwości kancero-lityczności i jej zmienności. W celach leczniczych proponowana była zamiana mikroflory nieaktywnej na aktywną, wziętą od zdrowych jednostek. Niestety przepuszczenia nie zawsze się sprawdzają i nie zawsze przynoszą dobre wyniki. Nowotwory niezłośliwe są obojętne na zjawisko kancero-lityczności [12].
Oczywiste jest, że powstaje pytanie, dlaczego ta właściwość nie zawsze działa? Przecież udało się sklasyfikować wszystkie 4 typy nowotworów [3, 6]. Na rys. 1, na podstawie 4-ch typów naładowanych stanów i odpowiadających im danym w literaturze naukowej przedstawiona została wskazana klasyfikacja 4-ch typów stanów nowotworowych według 10 wyżej wymienionych oznak cech membranowych, stworzonych z różnych fenotypów komórek organizmu i powodujących setki typów różnorakich nowotworów. Dla porównania przedstawione są analogiczne stany naładowane przy innych patologiach, a także w stanie prawidłowym.

Opiszmy charakterystykę każdego z tych typów w szczególności:

1.    PRAWIDŁOWY STAN NAŁADOWANY, ale T- lityczność powyżej normy.
Komórki po podziale nie podlegają oddziaływaniu pojedynczych hormonów i innych substancji. Możliwe są przy tym ostra leukemia oraz nowotwory z wysoce kwalifikowanymi lub niedojrzałymi komórkami. Widocznie, tu złośliwość nowotworu odzwierciedla jedynie formę (niekontrolowane rozmnażanie w środowisku wewnętrznym). Mogą być kombinacje z innymi typami nowotworów. Występują organelle i desmosomy. Przypuszcza się, że występuje obniżona zawartość elektrolitów zewnętrznych. Komórki posiadają oddychanie. W stanie prawidłowym takie cechy są charakterystyczne dla neuronu, czopka siatkówki, aksonu i innych. Możliwa jest szczególna patologia ze śmiertelnymi konsekwencjami przez podwyższoną odporność MK-PW przeciwko przeładowaniu w MK-PW+, gdy polecenia idące od komórek nerwowych przez odpowiednie synapsy lub hormony przestają być wypełniane. Ta patologia jest obserwowana u „przećwiczonych” sportowców.

2.    NOWOTWOROWE KOMÓRKI ZŁOŚLIWE.
Mają T- lityczność poniżej stanu krytycznego, natomiast B – lityczność  - powyżej normy. Organelle istnieją, ale są stłumione. Typ metabolizmu – fermentacja. Występują desmosomy. W komórkach istnieje prawie prawidłowa ilość elektrolitów. Wewnętrzne środowisko komórek – podstawowe. Roztwory zewnętrzne – kwaśne. Brak kontaktowego hamowania podczas podziału. Możliwe są metastazy. Obserwuje się rozwój nowotworu do wewnątrz organizmu od epicentrum. Wyżej wymienione oznaki posiadają komórki Hela, rak Ehrlicha i inne, w patologii są komórki zainfekowane HIV, wirusem żółtaczki, pryszczycy i innych, a także miocyty mięśnia sercowego przy zawale z końcem śmiertelnym, natomiast w normie – erytrocyty człowieka i różne komórki wchłaniające.
Bardzo ciekawe jest ze strony praktycznej wyjaśnienie ilościowego składu elektrolitów przy obniżeniu T -lityczności do wartości krytycznych. Jeżeli jest ono obniżone, to jego przywrócenie według metody A. S. Samochockiego może w jak najbardziej korzystny sposób wpłynąć na stan organizmu, aż do zniknięcia różnych wirusów.

3.    ZŁOŚLIWE KOMÓRKI ATYPOWE.
Są one, prawdopodobnie, najbardziej rozpowszechnionym typem nowotworów. Maja one T- i B- lityczności poniżej poziomu krytycznego oraz brak mitochondriów, lizosomów, retikulum endoplazmatycznych szorstkich (ER-g) i desmosomów. Wewnątrz- i zewnątrzkomórkowa zawartość elektrolitów jest jednakowa. Typ metabolizmu – fermentacja. Środowisko wewnątrz- i zewnątrzkomórkowe – kwaśne. Możliwe są metastazy. Wyżej wymienione cechy są charakterystyczne dla komórek nowotworowych sarkomy-45 i innych, AIDS, zapalenia wątroby, pryszczycy itp., możliwe – dla śmiertelnego zawału serca, w sytuacji rozwarstwienia mięśni itp. W normie jest to stan charakterystyczny dla wewnętrznej membrany jądra i możliwy u różnych bakterii. Natura atypowego nowotworowego stanu komórki może polegać na tym, że komórka powraca do swojego poprzedniej wielokomórkowej postaci bez obecności jądra. Pracuje w niej tylko jej właściwy aparat genetyczny. Pozostała informacja genetyczna istnieje, lecz nie funkcjonuje. Brak jest przekaźników komórkowych.
Cechą charakterystyczną nowotworów złośliwych jest zwój i wypadanie fibrynogenu. Wiadomo jest [13], że fibryn, adsorbowany na komórkach rakowych maskuje struktury membranowe oraz rozwija tolerancję organizmu na cudze nowotworowe antygeny. Struktury MK-PW maskują się. Mimo tego, powstaje pytanie na temat przyczyn zmiany elektrolitycznych właściwości i roztworów organizmu, prowadzących do zwoju fibrynogenu.

Rys. 2. Przedstawienie podwójnych warstw elektrycznych (PW).

 

 

4. KOMÓRKI NOWOTWOROWE NIEZŁOŚLIWE.

B- lityczność poniżej stanu krytycznego. Nie ma mitochondriów, lizosomów, retikulum endoplazmatycznych szorstkich (ER-g). Pozakomórkowe elektrolity w normie. Wewnętrzne środowisko komórki powinno być kwaśne. Środowisko zewnętrzne neutralne. Występują desmosomy. Tym metabolizmu nie jest znany. Rozwój nowotworu na zewnątrz od epicentrum. Wygląd nowotworu taki sam, jak u tkanki podstawowej. Powyższe właściwości są charakterystyczne, przy możliwej hiperaktywacji B- systemu i jej uszkodzeniu komórek w ostatnich stadiach AIDS, gruźlicy, zawału serca bez skutku śmiertelnego. Są stanem normalnym dla komórek embrionalnych. Rekomendowana jest diagnostyka według zmienności B- litycznej.
Oczywiście, że możliwe jest doprecyzowanie wiadomości, gdyż wynik końcowy może być otrzymany w sposób eksperymentalny. Jak się okazało kancero-lityczność jest powiązana z grasicą, T-limfocytami, przyścienną mikroflorą jelitową oraz zewnętrzną warstwą membran. Przyczyny niepowodzeń w leczeniu nowotworów stały się zrozumiałe. Widocznie, odbudowie ulega wyłącznie T- lityczność, na podstawie której, możliwe jest leczenie nowotworów drugiego typu. W celu leczenia typów trzeciego i czwartego konieczne jest, naszym zdaniem, przywrócenie B- lityczności. Ze względu na to, że jest ona prawdopodobnie związana z mikroflorą brzuszną (wymagane jest eksperymentalne sprawdzenie tego stwierdzenia) oraz wewnętrzną warstwą pojedynczą membran, niezbędne jest poszukiwanie aktywnych bakterii, działających przeciwko niezłośliwym komórkom nowotworowym. Zwykle, jako obiekt oddziaływania, były wybierane złośliwe komórki, dlatego do tej pory nie została wynaleziona proponowana B- lityczna zdolność i jej system. W ten sposób, kancero-lityczność jest właściwością wewnątrzkomórkowej części roztworów zdrowego organizmu.

Pojawia się pytanie: obniżenie kancero-lityczności jest skutkiem, czy przyczyną powstania nowotworów? Cała historia rozwoju onkologii wskazuje, że obniżenie aktywności układu immunologicznego było uważane za skutek „ześlizgnięcia” komórki na niekontrolowane, niepowstrzymalne rozmnażanie z towarzyszącym zaburzeniem jej genetyki. Zostały nawet wynalezione onkogeny. Jednak, jeżeli są one przyczyna powstania nowotworu, to należałoby szukać patologię odpowiedzialną za genetyczną przyczynę raka. Ponadto naukowcy bezskutecznie próbowali unicestwić komórkę rakową, bądź odbudować układ odpornościowy. Innymi słowami mówiąc onkologia znalazła się w sytuacji bez wyjścia przy całej gigantycznej wiedzy faktycznej.

Kancero-lityczność jest fizyko-chemiczną właściwością roztworów molekularnych kompozycji podwójnych warstw (MK-PW) i ich elektrolitów. Dotychczas nie było hipotez, mówiących o tym, że u podstawy genezy onkologicznej leży zwyczajne zaburzenie elektrolitowego składu komórki i formy jej „opakowania”. Skutkiem jest zaburzenie układu immunologicznego i zaprzestanie utylizacji zużytych komórek, a także komórek umarłych i ich transformacja, czyli zdolność do ponownego podziału, co jest, naszym zdaniem głównym sensem onkologii.

Artykuł przedrukowany ze strony Naukowo-Badawczego Centrum „Ikar”.